ksiega gosci

nowoscUwaga adresy e-mail!!!

W domenie login@krysowice.katolicki.eu! Zapraszmy wszystkich chętnych, a szczególnie naszych parafian do zamawiania parafialnych adresów e-mail. Na które będzie można dostawać ogłoszenia parafialne i wszystkie newsy powiązane z naszą parafią. Aby zamówić adres należy wysłać do nas formularz kontaktowy w temacie wpisując "Parafialny adres e-mail", a w polu na treść podać swój login oraz hasło. Jeśli po wysłaniu formularza w ciągu 48 h nie otrzymasz odpowiedzi proszę o kontakt e-mail: Jan2612@wp.pl lub gg: 9190834
Przejdź do wypełniania formularza.

Wyszukiwarka
Polecamy

Seminarium Duchowne w Brzuchowicach

PORTAL KATOLICKI

Szczególne podziekowania dla:

parafia_przemysl

 

Baner Rodziny Rodzin Archidiecezji Lwowskiej

Baner Rodziny Rodzin Archidiecezji Lwowskiej

Matka Boża w Moim życiu - Emigrant

Nie bójcie się, że Maryja przesłoni wam Jezusa.
Ona was do Niego zaprowadzi.
(Stefan kard. Wyszyński, Kromka chleba)

Moje pierwsze spotkanie z Matką Jezusa miało miejsce w dzieciństwie. Nad łóżkiem mojej babuni wisiał niewielki obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Twarze Jezusa i Czarnej Madonny - z niemal zatartymi rysami - wyraźnie odcinały się od złoconych szat. Babcia modląc się zapalała przed obrazem małą czerwoną lampkę napełnioną oliwą. Łaskę wiary otrzymałem w zaraniu życia. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek nadwiedzały mnie poważniejsze wątpliwości odnośnie istnienia Boga. (...) Nie zawsze natomiast doceniałem wartośc tej łaski; często było wręcz przeciwnie. Tylko miłsierdziu Pana, wstawiennictwu Matki Bożej i czyimś modlitwom zawdzięczam, że dar ten nie został mi odjęty. Moja droga do Jezusa nie była prosta. warunki wojenne i zaraz po wojnie nie sprzyjały rozwojowi życia duchwego. Szedłem więc po tej drodze raczej "skokami", po których następował dłuższy lub krótszy przestój; zdarzało się także cofanie. dzisiaj - patrząc z perspektywy lat i natłoku wydarzeń - widzę, że o własnych siłach daleko bym nie zaszedł; widzę także, że ktoś stawiał przede mną dobrego, wyrozumiałego księdza, życzliwego człowieka, mądrą książkę. A czasami po prostu wbrew mej woli zawracał ze złej drogi i zmuszał do opamiętania. W cięzkich chwilach starałem się modlić słowami litanii loretańskiej, którą znam na pamięć. (...)Pewnego razu - wraz z kilkoma kolegami z chrześcijańskich związków zawodowych - zwróciliśmy się do proboszcza z prośbą o wieczorne spotaknia celem poszerzenia wiedzy religijnej, odpowiedział po prostu: "Oczywiście - to mój obowiązek". i przez dobrych kilka lat - każdej pierwszej soboty miesiąca - spotykaliśmy sie w kilku u księdza. Nauki i dyskusje - a był to "gorący" w Kościele okres pontyfikatu Jana XXIII i II soboru watykańskiego - ciągneły się często do godziny 1 lub 2 w nocy. tamte wieczory, uzupełniane odpowiednią lekturą, dały nam bardzo wiele. Z wdzięcznością tych księży wspominam. Ukazali mi, nie zawsze dostrzeganą prawdę, że Kościół jest sobą przede wszystkim w warunkach ubóstwa i prostoty; mieli też wielkie nabożeństwo do Matki Bożej. Próbowałem dowiedzieć się o Matce Jezusa czegoś więcej. Zaczynałem czytać nawet traktaty teologiczne. Mało z tego skorzystałęm. oczywiście głównym powodem był brak odpowiedniego przygotowania.(...) Był rok 1964. W Polsce - pod wodzą Prymasa Tysiąclecia - trwała milenejna nowenna narodu. Kopia obrazu Czarnej Madonny przybyła do Francji. W upalne letnie popołudnie obraz zawitał i do nas.(...) Ludzie stali wszędzie - w sąsiednich salach, w obszernym holu, nawet na schodach prowadzących na pietro. (...) Dostałem się z trudem do holu i tam już utkwiłem. Z mego stanowisku nie mogłem widzieć obrazu. Z głośnika dochodziły tylko głosy księży koncelebrujących mszę św. I nagle w tej duchocie poczułem wyraźny zapach kwiatów; jakby ktoś z bukietem przeszedł obok mnie w kierunku kaplicy. Rozejrzałem się wokoło - żadnych kwiatów nie zauważyłęm. Nikt też nie zmieniał miejsca - w tym ścisku mozna było tylko stać... Nie jetem skory do mistycznych wzruszeń, ale mam wewnętrzne przekonanie, że Ona wtedy tam przyszła... Za kilka dni nastąpiło pożegnanie obrazu. Na krótko przed zapowiedzianą mszą św. nadpłynęły nad miasto ciemne chmury i rozpętała się burza. Ulewa zatamowała całkowice ruch uliczny.(...) Ze zdaniem, że kult maryjny jest nabożeństwem "dla ludu" i nie przystoi ludziom o "pogłebionej formacji" spotkałem się już dawno. Tylko, że mnie nabożeństwo do Matki Bożej nigdy nie przesłaniało Jezusa. Ona naprawdę prowadziła mnie do Niego. Msza św. ze słowem Bożym, Eucharystią i Komunią była dla mnie - i jest nadal - podstawą wszystkich innych praktyk religijnych; źródłem, z którego czerpię swą siłę. Pewnego razu zaistniały okoliczności mogące zadecydować o całkowitym odejściu od wiary jednego z naszych dzieci. Wyczytałem, że wszczęto proces beatyfikacyjny papieża Jana XXIII; proszono o nadsyłanie opisu łask uzyskanych za jego wstawiennictwem . "Proboszcz świata" wysłuchał mej prośby; sprawa rozwiązała się "sama" w najmniej spodziewanym momencie. Wysłałem więc list na podany adres do Rzymu. W odpowiedzi otrzymałem Rycerza Niepokalanej, medaliki z Jej wizerunkiem i propozycję wstąpienia do Milicji Niepokalanej. W dniu Bożego Narodzenia 1973 roku - wraz z żoną - zostaliśmy wpisani w jej szeregi w rzymskiej centrali. Kilka lat później przystąpiliśmy także do przyparafialnego koła Sodalicji Mariańskiej. Jezus powiedział: " Poznacie po owocach..." Ojciec Maksymilian Kolbe, Stefan kard. Wyszyński, papież Jan Paweł II, Matka Teresa z Kalkuty... jawni, oddani czciciele Matki Bożej. Ilu wpółczesnych chrześcijan przyniosło takie "owoce"? Kiedy przyjdziecie "zdać sprawę z włodarstwa" pragnąłbym, żeby Ona przy mnie była. Staramy się wprawdzie, aby Pan zastał nas czuwających, ale "skarb nasz niesiemy w naczyniu glinianym"... Dużą pomocą jest różaniec. jego tajemnice, odmawiane w ciszy i skupieniu, to wędrówka po śladach Syna utrwalonych w Piśmie św. - w towarzystwie Matki. I można dostrzec w tej wędrówce jak mało zawdzięczamy własnym wysiłkom...

mężczyzna, miasto





...na podstawie książki ks. Jerzego Sermaka SI i ks. Ludwika Grzebienia SI "Matka Boża w moim życiu"

Poprawiony (piątek, 19 marca 2010 09:28)

 
Papieskie Intencje

Benedykt XVI

 KWIECIEŃ 2010

PAPIESKA INTENCJA OGÓLNA:
Aby odpowiedzią na wszelkie zakusy fundamentalizmu i ekstremizmu był niezmienny szacunek, tolerancja i dialog między wszystkimi wierzącymi.

PAPIESKA INTENCJA MISYJNA:
Aby chrześcijanie prześladowani z powodu Ewangelii, dzięki mocy Ducha Świętego, wytrwali w wiernym świadectwie o miłości Boga do całej ludzkości.
Msze Święte

Krysowice
  • Poniedziałek, Środa, Piątek o 18.00 godz.
  • Wtorek, Czwartek, Sobota o 08.00 godz.
  • Niedziela o 11.00 godz.
Czyszki
  • Środa, Sobota o 16.00 godz.
  • Niedziela o 09.00 godz.
  • I Piątek Miesiąca o 16.30 godz.

 

Do rozmyślania
Kontakt Gadu-gadu